globalnaswiadomosc.com

artykuły polityka NWO wydarzenia Świat i Polska klimat zdrowie przebudzenie świadomość transformacja forum wideo

Projekt "Deep Shield" 

Kategoria: Chemtrails
Autor: GlobalnaSwiadomosc

Artykuł  napisany w roku 2006 / poprawki 2011

 

Właśnie teraz, na naszych oczach spełnia się najbardziej ponury scenariusz, rodem z jakiegoś ponurego filmu SF. Nie jest to wojna nuklearna, kataklizm, ani też inwazja obcych. Jest to tylko promieniowanie kosmiczne, które w opinii większości rządów świata (przynajmniej oficjalnie) uważane jest za śmiertelne dla życia biologicznego na ziemi.  Według tychże rządów, jedyną alternatywą dla nas jest ... skazić chemicznie naszą atmosferę,  co na przestrzenie kliku lub kilkunastu lat doprowadzi do śmierci kilku miliardów ludzi na ziemi, ale uratuje ludzkość.


Dotychczas „bawiliśmy się” w przewidywania, prognozy i przepowiednie dot. końca świata. Spokojnie sobie dyskutowaliśmy, która z wersji zagrożenia jest bardziej lub mniej prawdopodobna. Teraz jednak nie ma już ani czasu ani powodu do dyskusji. Życie na ziemi okazuje się właśnie teraz zagrożone poważniej niż kiedykolwiek przedtem.

 

Co się w takim razie dzieje ?

Można by powiedzieć że wszystko zaczęło się w roku 1988, od raportu Edwarda Tellera, nazywanego „Ojcem Bomby Wodorowej”. Wielu z Was już na pewno wie, że E. Teller był członkiem ekskluzywnego „zespołu” naukowego z Livermore (Lawrence Livermore National Laboratory’), a to oznacza że bezpośrednio lub pośrednio był zaangażowany w większość najbardziej tajnych projektów rządu USA.

Otóż przedstawił on na ‘International Seminar on Planetary Emergencies’ (Międzynarodowe Seminarium Planetarnych Zagrożeń) raport, w którym ostrzegł, że spadek poziomu ozonu w stratosferze i spowodowany tym wzrost promieniowania UV i kosmicznego spowoduje do ok. roku 2025 wyginięcie 89% życia biologicznego na ziemi, a w tym całej populacji ludzkiej !! Poza tym ostrzegł on też, iż z powodu zwiększonej aktywności słonecznej ziemia będzie się w najbliższych dziesięcioleciach poważnie nagrzewać, co tylko jeszcze poważniej skomplikuje, całkiem już trudną sytuację.

E.Teller zaproponował wtedy jako pierwszy program tworzenia podniebnej tarczy ze sztucznie tworzonych chmur, które miały by chronić ziemię przed promieniowaniem komicznym i zbytnim jej nagrzewaniem. Pomysł powstał na podstawie obserwacji zjawisk zachodzących po wybuchu wulkanu. Warstwy pyłu wulkanicznego tworzą wtedy w troposferze rozległą zawiesinę. Zwarty masyw chmuro-podobny, utrzymuje się przez wiele miesięcy, nie przepuszczając większości promieni słonecznych i schładzając dzięki temu duży obszar ziemi nawet do kilku stopni Celsjusza w skali roku. Sama tarcza z chmur nie wystarczyła by do ochrony ziemi, a tylko do jej schładzania.

W celu ochrony ziemi przed promieniowaniem niezbędne by też było rozpylenie cząsteczek odbijających promieniowanie z powrotem w przestrzeń kosmiczną. Sugerowane były różne składniki – w tym: cząsteczki aluminium i srebra. W końcu zdecydowano się na aluminium, ze względu na koszty i jego dostępność, ale o tym później.

Po latach, w Time Magazine (link tutaj) mogliśmy przeczytać:

"One way to turn down the thermostat would be to spread sulfur particles into the atmosphere, either through artillery or with airplanes, thickening the air enough so that it would bounce some sunlight back. We know that process does reduce global temperatures: when Mt. Pinatubo in the Philippines erupted in 1991, it threw millions of tons of sulfur dioxide into the atmosphere, causing global temperatures over the following months to drop by nearly 1°F. Geoengineering would work much the same way — only it would need to be done continuously, to keep up with the intensifying greenhouse effect."

Tłumaczenie:

"Jednym ze sposobów obniżenia temperatury mogło by być rozpylenie cząsteczek siarki w atmosferze, albo poprzez wystrzeliwanie ich do niej, albo rozpylanie samolotami, co miało by spowodować zagęszczenie atmosfery i odbijanie części promieni słonecznych. Wiemy, że taki proces prowadzi do redukcji temperatury. Wybuch wulkanu Mt. Pinatubo na Filipinach, w 1991 roku wyrzucił do atmosfery miliony ton dwutlenku siarki, co spowodowało średnie obniżenie  temperatury na świecie o prawie 1 stopień Fahrenheita. Geoinżynieria działała by w podobny sposób, tylko że musiało by to być realizowane w sposób  ciągły, aby dotrzymać kroku intensyfikującym się gazom cieplarnianym."

 

Co skłoniło E. Tellera do sporządzenia takiego raportu ? Jak doszedł do takich przerażających wniosków ?

Już od lat 50-tych XX wieku prowadzone były badania zawartości ozonu w powietrzu. Ozon jest składnikiem powietrza absorbującym promieniowanie UV. Inaczej mówiąc dzięki niemu większość śmiertelnego promieniowania jest absorbowana, a ta resztka, która dociera na ziemię pozwala nam się opalać i jest, lub raczej do niedawna była dla ludzi nieszkodliwa. Zawartość ozonu w powietrzu mierzona jest w „Jednostkach Dobsona”.

Od 1978 roku, dzięki satelitom, są też badane najwyższe warstwy atmosfery. Wtedy to odkryto pierwsze dziury ozonowe nad biegunami. Wyniki tych badań były utrzymywane w tajemnicy, lecz mimo to kwestia dziur ozonowych została nagłośniona i stała się w latach 80-tych przedmiotem wielu dyskusji. Wtedy też zaczęła się, pamiętana jeszcze przez wielu z nas, wielka nagonka na wszelkiego rodzaju aerozole, które zawierały niszczący warstwę ozonową freon.

Badania satelitarne dziur ozonowych zostały, przynajmniej oficjalnie, przerwane w roku 1991. Jako powód podano awarię urządzeń pomiarowych na satelicie. Dopiero w raporcie powstałym po „Intergovernmental Panel for Climate Change” (IPCC 2005), który odbył się pod auspicjami ONZ, w Londynie (Międzyrządowy Panel na temat Zmian Klimatu), zapisano podjęcie się projektu zainstalowania nowego satelity z podobną aparaturą. Realizacja tego projektu ma być rozpoczęta jeszcze w roku 2007 i satelita ten powinien być w pełni operacyjny do roku 2011.

W latach 90-tych sprawa dziur ozonowych jakby ucichła. Zaczęto za to dużo mówić (zastępczo) o ocieplaniu się klimatu, nie ujawniając przy tym wyników badań z cyklu na cykl wzrastającej aktywności słońca. Całą winą obarczono przemysł i udano się do Kyoto aby podpisać, mało znaczący pakt o ograniczeniu emisji CO2 (USA nie podpisało paktu).

Czy ta aparatura pomiarowa naprawdę się popsuła, czy też tylko utajniono wynik badań w następnych latach, tego nie można być pewnym. Mogę tylko podejrzewać dlaczego nie mogę się nigdzie doszukać wyników badań zawartości ozonu w powietrzu po roku 1995. Jedyne dostępne informacje mówią o drastycznym spadku zawartości ozonu po roku 1998, nie podając przy tym żadnych konkretnych danych.

Nie trudno się jednak domyślić, że Ci co „uciszali” sprawę „ozonową” mieli ku temu całkiem poważny powód – te same wyniki badań i wnioski z nich płynące. Przypatrzcie się poniższej tabeli pomiarów:

     
 

 

Źródło: UNIVERSITY OF CAMBRIDGE – Centre for Atmospheric Science /

http://www.atm.ch.cam.ac.uk/tour/part1.html 

 

Wynika z niej wyraźnie, że zawartość ozonu w powietrzu spadła do roku 1995 o ponad 60%, przy czym jej najgwałtowniejszy spadek przypada na ostatnie 15 lat badań. Nie znam wyników najnowszych badań, lecz mając wiedzę, iż nic nie wskazuje na poprawę sytuacji a wręcz odwrotnie i patrząc na trend wykazany w tabeli, obawiam się, że aktualna zawartość ozonu nie przekracza 30 jednostek Dobsona, czyli tylko 9% stanu z lat 60-tych XX wieku !

Oznacza to, że codziennie jesteśmy wystawieni na śmiertelne promieniowanie ! Promieniowanie, które skutecznie zmienia nasze DNA i zabija nas bardzo powoli, ale skutecznie. Nie jest ono odczuwalne żadnymi naszymi zmysłami, więc do czasu kiedy ciężko zachorujemy nie zdajemy sobie w ogóle sprawy z tego faktu. Później, kiedy już chorujemy też nie ma jak powiązać powodu naszego zachorowania z tym lub innym czynnikiem, ponieważ wynika ono z mało zauważalnych zmian w naszym organizmie. Biorąc więc pod uwagę powyższe dane nie należy się dziwić dlaczego zachorowalność na choroby nowotworowe, w ostatnich latach drastycznie wzrasta. Choroba nowotworowa jest najbardziej rozpoznawalnym objawem wystawiania się na szkodliwe promieniowanie, ponieważ atakowane są bezpośrednio ludzkie komórki i geny. Następnym odczuwalnym efektem powinien być wzrost wszelkiego rodzaju mutacji biologicznych. Prawdopodobnie już podczas sporządzania swojego raportu E. Teller wiedział o tym wszystkim a najprawdopodobniej ... wiele więcej.

Wróćmy jednak do samego raportu Tellera i następstw wynikających z jego przyjęcia. W roku 1991, w Gacona na Alasce zostaje uruchomiony projekt HAARP. Podstawowym zadaniem tego projektu jest wysyłanie wiązek elektromagnetycznych w najwyższe warstwy atmosfery. Wiązek o mocy 3 gigawaty i więcej ! Jak dotychczas, podano wiele powodów oficjalnych i teorii na temat tego projektu (w tej kwestii odsyłam do naszych artykułów na temat projektu HAARP), lecz ma on też swoją ważną rolę w innym projekcie, który powstał w tym samym roku. Projekcie o nazwie „Deep Shield” (Głęboka Tarcza).

Projekt „Deep Shield” to nic innego jak utajniony, międzynarodowy program tworzenia już wspomnianej powłoki chmur oraz rozpylanie nad nią cząsteczek aluminium. Dzięki tej tarczy z chmur można odbijać z powrotem w kosmos promienie słoneczne i kosmiczne. Pytanie tylko jak stworzyć taką tarczę nad większością powierzchni ziemi ? Jak ją tam utrzymać ? Na drodze stoją przecież problemy natury technicznej i politycznej. Technicznej, ponieważ trzeba stworzyć trwałą tarczę z chmur do czasu odtworzenia gęstości ozonu w powietrzu, co samo w sobie jest bardzo trudnym zadaniem. Polityczne, ponieważ trzeba będzie zaangażować wiele krajów świata w ten projekt, co biorąc pod uwagę ówczesną i aktualną sytuację na świecie, samo w sobie jest też zadaniem niesamowicie trudnym. Nie można też wzbudzić paniki na świecie. Mogła by ona doprowadzić do załamania się struktur politycznych, społecznych jak i światowej ekonomii. Jest to też jednym z oficjalnych powodów tajemnicy otaczającej ten projekt, chociaż od początku wiadomo było, że uda się ją utrzymać tylko przez jakiś czas.

Zastanawiający jest fakt, iż mimo wielu materiałów dostępnych w Internecie, oraz codziennie tworzonych na niebie, nad wieloma krajami, najwyraźniej sztucznych pasów chmur, oficjalne media zachowują jak na razie jeszcze całkowite milczenie. Jestem pewien, że zmiana tego stanu rzeczy to tylko kwestia czasu. Internet jest już zawalony materiałami dotyczącymi chemtrails. W różnych krajach powstały już organizacje badające to zjawisko i żądające od polityków wyjaśnień. Można śmiało założyć, iż już niedługo temat zasadności tworzenia sztucznych chmur oraz szkodliwości tego programu, będzie jednym z głównych tematów globalnej debaty społecznej.

Zacznijmy więc najpierw od tego jak tworzone są sztuczne chmury (chemtrails):


Powstają one na skutek rozpylania mieszanki chemicznej o bliżej nieznanym składzie, na wysokościach pomiędzy 6 000 a 10 000 metrów. Mówi się, że w skład tej mieszanki wchodzi barek sodu, który absorbuje wodę i polimery (biologiczne – o szybkim stopniu degradacji), ponieważ służą one do wiązania struktur chmurzastych w stabilną powłokę. Oparto się tutaj na przykładzie z natury – pajęczej sieci, która jest lekka i wytrzymała. Poza tym polimer ma właściwości statyczne, dzięki czemu przyciąga i łączy się z innymi cząsteczkami, tworząc swoistego rodzaju zawiesinę, która dość długo może utrzymywać się w powietrzu, a raczej bardzo wolno opada.. Mieszanka ta rozpylana jest przez samoloty ze specjalnie do tego celu skonstruowanych zbiorników. Wygląda to na początku podobnie jak pas kondensacyjny (contrail) powstały po przelocie samolotu, tyle tylko że pas kondensacyjny znika po kilku sekundach do 2 minut, a pas po rozpylonej mieszance (chemtrail) utrzymuje się w powietrzu godzinami i rośnie, tworząc „pasiaste” chmury. Ponadto, do mieszanki dodaje się te
ż drobiny aluminium, które mają za zadanie odbijać z powrotem w kosmos promienie słoneczne (w tym promieniowanie UV).

Chemtrails są już od kilku lat na co dzień tworzone , praktycznie na całym globie. Jest ich coraz więcej. Są też pierwsze meldunki zachorowań, ze wszystkich kontynentów. Mowa jest tu o chorobach mogących wskazywać na skażenie chemiczne. Wszędzie są meldunki o powstrzymywaniu mediów przed nagłaśnianiem sprawy chemtrails, chociaż całkiem niedawno uczeni angielscy przyznali ich istnienie. (http://infowars.wordpress.com/2007/10/01/chemtrails-uk-government-admits-deadly-spraying/ ).

Istnieje już sporo dowodów na istnienie międzynarodowego programu tworzenia sztucznej powłoki chmur, której zadaniem jest okryć cala planetę. Pozwolę sobie wymienić tylko kilka z nich, które uważam za najważniejsze:

  • W jednym z artykułów opublikowanych na portalu ONET czytamy: "Nowy doradca naukowy prezydenta Baracka Obamy oświadczył, że globalne ocieplenie jest tak daleko posunięte, że administracja Obamy rozważa użycie radykalnych technologii do schłodzenia powietrza na Ziemi."  (link)

  • Istnieja conajmniej 3 oficjalne raporty (link), dotyczące technologii tworzenia sztucznych chmur (chemtrails), w celu ochłodzenia klimatu. Były to raporty sporządzone przez naukowców prestiżowego, amerykańskiego instytutu "Livermore Laboratory", naukowców pracujących na rzecz "Council of Foreign Relations" (amerykańska "Rada ds.stosunków zagranicznych", oraz angielskich naukowców pracujących na rzecz "Philosophical Transactions of The Royal Society", których raport stanowił później podstawę późniejszych debat na ten temat w parlamencie brytyjskim (następny punkt). Raporty te są do pobrania na naszym portalu.

  • W sekcji 27 raportu "Komitetu ds. Nauki i Technologii" Parlamentu Brytyjskiego czytamy, iż "procesy tworzenia sztucznych chmur i inne technologie, używane w celu wpływania na środowisko, podlegają międzynarodowym uregulowaniom." Ten sam raport wskazuje na fakt, iż na sesji ONZ w Rio de Janeiro, w 1992 roku, potwierdzono iż "technologia tworzenia chmur jest już w częstym użyciu" (link).  Raport ten jest w wersji PDF do ściągnięcia (patrz link).

  • Na międzynarodowym sympozjum w belgijskim mieście Gent, naukowcy potwierdzili iż program manipulacji pogody poprzez tworzenie formacji sztucznych chmur, jest już w pełni operacyjny oraz że biorą w nim udział USA, wraz ze wszystkimi sprzymierzonymi krajami (link).

  • Rada ONZ złożona z przedstawicieli 193 państw, na konwencji "Zachowania bio-różnorodności" w Nagoya, w Japonii, ustaliła moratorium na działania geoinżynieryjne, w zakresie rozpylanie cząstek w atmosferze, które to działania w ramach walki z globalnym ociepleniem, miały za zadanie pochłanianie CO2 oraz odbijanie w kosmos promieni słonecznych (promienie ultrafioletowe). Niestety, ale moratorium te ma wejść w życie dopiero za 2 lata. (link) Powodem wprowadzenia moratorium na stosowanie technologii tworzenia chemtrails, były dotychczasowe, fatalne doświadczenia ze stosowaniem podobnych technologii w morzach i oceanach, które doprowadziły do poważnego "uszkodzenia" środowiska wodnego. Dalsze wnioski wyciągnijcie sami.

  • Konsorcjum Supertanker Services.inc, jedno z największych na świecie, w sektorze usług lotniczych (część koncernu Evergreen), ma działania na rzecz modyfikowania pogody wpisane w zakres swojej podstawowej działalności. (link) Jak myślicie ? W jaki sposób to robią ?

 

Kto bierze udział w projekcie ? Projekt ten jest podobno realizowany „pod kontrolą” ONZ, przez takie kraje jak: USA, Kanada, Rosja, Unia Europejska i Australia. Wyżej wymieniona konferencja w Nagoi dobitnie pokazuje, iż projekt ten jest znany praktycznie wszystkim członkom tej organizacji, w tym tez polskiemu rządowi.  Podobno mieszanka do rozpylania jest produkowana w różnych krajach, przesyłana do wspólnych składów w krajach „trzecich” i tam pod kontrolą międzynarodowych obserwatorów, rozsyłana jest metodą „na ślepo” (blind method) w różne części świata. Jak to się udaje, biorąc pod uwagę bardzo skomplikowaną sytuację polityczną na świecie ? Nie wiem. Można się tylko domyślać, że jest to jeden z powodów tak agresywnej polityki USA na świecie i tak intensywnie prowadzonej polityki globalizacji. Czy przy tym nie próbuje się stworzyć rządu światowego ? Może...

Tak czy inaczej projekt ten rozpoczęto realizować na dużą skalę od roku 1998 (w Europie zaczęto od Szwajcarii w roku 2002) i ma być realizowany do roku 2025 –2050. Termin jego zakończenia jest zależny od stopnia jego skuteczności i czasu odnowy składu ozonu w atmosferze. W tym zadaniu ma najprawdopodobniej pomóc właśnie HAARP, który ma zacząć tzw. terraforming (odnowę życia), odtwarzając dzięki silnym wiązkom elektromagnetycznym ozon w wyższych partiach atmosfery. Na razie HAARP doskonale się sprawdza w grupowaniu/ przemieszczaniu elektrostatycznych, sztucznych chmur.

Wszystko powyższe mogło by nas wciąż jeszcze napawać nadzieją, gdyby nie to, że tak naprawdę nie wiadomo jakie będą ostateczne konsekwencje realizacji projektu „Deep Shield”. 

Chodzi tu przede wszystkim o wpływ używanych chemikaliów, systematycznie opadających na ziemię, na organizmy żywe, w tym na człowieka. Oficjalne szacunki mówią, że z tego powodu, w ciągu najbliższych 30 lat, zginie lub będzie trwale okaleczonych ok. 2 miliardy ludzi na ziemi. To oznacza ok. 60 milionów ofiar rocznie ! Wykazując bezpośrednią szkodliwość używanych w rozpylaniu związków chemicznych, można się tutaj posłużyć przykładem aluminium, które zostało w ostatnich latach uznane za pierwiastek silnie toksyczny dla organizmu człowieka (niszcząc komórki mózgowe powoduje między innymi chorobę Alzheimera). Rozpylana mieszanka zawiera także inne, równie lub może nawet bardziej szkodliwe dla człowieka i przyrody chemikalia. Jej skład nie jest  nam do końca znany. Jakie skutki będą one wywoływać ?

Raporty z prywatnie przeprowadzonych badan są przerażające. Mowa jest w nich o ilościach aluminium w powietrzu i wodzie, często przekraczających dopuszczalne stężenie tego metalu, nawet o 7 tysięcy procent !

 

Dotychczas rozpoznanymi, bezpośrednimi objawami, często występującymi po przelotach samolotów rozpylających mieszankę do tworzenia tarczy są: objawy podobne do grypowych (bez gorączki), krótkie zaniki pamięci, chroniczne poczucie przemęczenia, duszności, reakcje alergiczne, stany depresyjne. Najbardziej zagrożeni są w pierwszym rzędzie astmatycy i ludzie z chorobami wieńcowymi. Z czasem skażenie będzie też wpływać na nas wszystkich, niespodziewanie powodując u nas schorzenia, których nawet nie potrafimy się w tym momencie domyśleć.

Jest jeszcze wiele pytań, na które nie znamy odpowiedzi, i których nie chcą udzielić nam rządzący, uważając chyba, że jeszcze nie dorośliśmy do planetarnej debaty. Traktują nas jak ślepe stado, któremu nic z wiedzy, że idzie na rzeż. Nie wiem czy dorośliśmy do poważnej debaty na temat przyszłości naszej planety, ale wiem że mamy prawo do samostanowienia i decydowania o własnej przyszłości, nawet jeśli czasem popełniamy błąd. Traktując nas w ten sposób zabrano nam to prawo. Nie bez powodu ukrywa się już 20 lat wyniki badań, wyraźnie wskazujące na zagrożenia, których jesteśmy właśnie świadkami. Dlaczego to ukrywano ? Być może wtedy jeszcze moglibyśmy coś wspólnymi siłami zrobić. Tylko że wtedy musiało by się zbyt dużo na świecie zmienić i to nie my ale przede wszystkim politycy i biznesmeni, nie byli na to gotowi.

Dzisiaj musimy sobie uświadomić, że udawanie, że nic się nie dzieje, w niczym nam nie pomoże. Spełni się wtedy biblijna przepowiednia, że do ostatnich dni będziemy ślepi i głusi.

Co więc robić ? Na to pytanie, każdy z nas osobno i wszyscy razem powinniśmy szukać odpowiedzi. Powinniśmy rozmawiać, informować innych, szukać rozwiązań i domagać się od naszych rządów prawdy. Na pewno nie uda się nam przejść obok tego tematu obojętnie. To jest tylko kwestia czasu kiedy każdy z nas odczuje go na własnej skórze. Pamiętajmy o swojej osobistej odpowiedzialności za siebie i swoich bliskich. Jest to moment naszego prawdziwego egzaminu dojrzałości. Egzaminu z wiary i człowieczeństwa. Szansa i nadzieja zawsze jest. Kto szuka ten znajdzie.


Przede wszystkim spójrzcie w niebo i zadajcie sobie pytanie: czy naprawdę warto ten temat zbyć, czy te
ż lepiej go jednak wyjaśnić ? Udawanie, iż tematu nie ma nie zmieni sytuacji, ale odbierze nam możliwość dokonania jakichkolwiek zmian, jak i chronienia siebie i swoich bliskich.


 

Na koniec gorąco polecamy oglądniecie kilku ważnych filmów o smugach chemicznych, zwanych chemtrails:

 

 

"Co sie rozpyla na świecie? What in the world are they spraying? PL CZ 1/10"


 oraz:

 

 

 

 

 

 

 

Translate page

Nowe Video

331 views - 0 comments
528 views - 0 comments

Wyszukiwarka GS

Loading

Dodaj do Facebook

Wpisy na Forum

by krzysztof over a year ago
by 7070 over a year ago
by Tobin over a year ago

Goraco Polecamy ! :)


Reklama









Pogoda dla Polski

Polecamy

David Icke

Warto zobaczyc

Wolne Media - Toplista

Sentencja Roku

"Jest ludzkim kochanie aby byc kochanym, lecz kochac dla samej milosci jest anielskie."

Alfonse De Lamartine

Rada od serca

Zastanówcie się tylko.

W jednej chwili możeciepomyśleć o szczęściu i całe Wasze ciało wypełni się radością.

W jednej chwili możeciewyobrazić sobie siebie w roli żałosnej istoty, której nikt nie kocha i ogarnieWas smutek oraz współczucie dla samych siebie.

Potrzebny jest tylkomoment aby to nastąpiło.

I tak samo w jednejchwili możecie przestać szlochać i wybuchnąć radosnym śmiechem.

W jednej chwili możeciepołożyć kres krytykom i zobaczyć piękno wszystkiego co Was otacza.

Kto to robi ? Wy !

W momencie kiedymieliście kaprys, aby stworzyć uczucia, w głębi Waszej istoty, czy cokolwiekwokół Was się zmieniło ? Nie.

Tylko wszystko, kimbyliście uległo zmianie.

Jesteście dokładnie tym, o czym myślicie.

Ramtha/ J.Z.Knight

Contact

Jesli chcesz sie z nami skontaktowac to napisz do nas na: redakcja@globalnaswiadomosc.com 

www.globalnaswiadomosc.com

Follow me on Twitter

Webs Counter

GS na swiecie


Facebook Fanpage Box

Solar X-rays:
 
Geomagnetic Field:
Status
Status
 

From n3kl.org